Ułatwienia dostępu


Bajkoterapia połączona z Metodą Ruchu Rozwijającego w SP2


Szkoła Podstawowa nr 2
z Oddziałami Terapeutycznymi
im. Jana Pawła II
w Starachowicach

W klasie I Szkoła Podstawowa nr 2 im. Jana Pawła II w Starachowicach wydarzyło się coś pięknego. ❤️

Przez dwie godziny zabrałem dzieci w podróż do świata bajek, a potem prosto do świata ciała, ruchu i relacji w ramach zajęć:

bajkoterapia połączona z Metodą Ruchu Rozwijającego.

Na początku usiedliśmy razem. Opowiedziałem dzieciom, skąd biorą się nasze bajki, o tym, że powstają z rozmów, emocji, prawdziwych historii.

Były:

„Szczurek Wąchacz na tropie: Gdzie jest Pola?”, „Mgiełka w szkole”, „Marysia i kwiat przyjaźni”, „Czasopodróżnicy: Fikulek i Koralinka”, „Futrzaki rozrabiaki” oraz „Sackboy i przyjaciele: Pleciona Lalka i Guzikowy Chłopiec”.

Potem przyszła pora na głównego bohatera dzisiejszych zajęć, bajkę „Skrytka pod podłogą”.

Czytałem, a w klasie panowała… cisza. Taka dobra cisza, w której słychać wyobraźnię. Dzieci słuchały uważnie, wchodziły w tę historię całym sobą. Po czytaniu rozmawialiśmy: co zapamiętały, jakie szczegóły przykuły ich uwagę, co czuli, gdy Franek odkrył skrytkę i Guzikowego Chłopca.

Pierwsza lekcja minęła w skupieniu, jakby ktoś na chwilę zatrzymał czas.

Druga godzina to była już czysta magia ruchu i relacji.

Oparłem ją na moim autorskim scenariuszu zajęć, łączącym bajkoterapię z Metodą Ruchu Rozwijającego. To podejście, które od strony naukowej wspiera: rozwój emocjonalno-społeczny, świadomość ciała, poczucie bezpieczeństwa i umiejętność współpracy. Dokładnie te obszary, które podkreśla podstawa programowa edukacji wczesnoszkolnej.

Co to oznacza w praktyce, z punktu widzenia dziecka?

Dzieci nie tylko „ćwiczyły”.

One uczyły się, że:

– dotyk może być bezpieczny, spokojny i dobry,

– ktoś obok może być wsparciem, a nie zagrożeniem,

– można przejść od „dużo hałasu” do wyciszenia z pomocą drugiej osoby,

– współpraca w parze to nie rywalizacja, ale bycie razem.

Były ćwiczenia inspirowane bajką, takie, w których ciało „opowiadało” to, co przed chwilą przeżyliśmy w historii.

Były momenty, gdy dzieci stawały się „guzikami”, które łączą.

Były chwile, kiedy jedno dziecko po prostu było obok drugiego w ciszy, bez konieczności mówienia.

Były drogi i tunele, po których szli razem: czasem z otwartymi oczami, czasem z zamkniętymi, ucząc się ufania drugiej osobie i temu, że ktoś może nas bezpiecznie poprowadzić.

Z naukowego punktu widzenia to nie „zabawa dla zabawy”.

To bardzo konkretna praca nad:

– budowaniem odporności emocjonalnej,

– regulacją pobudzenia (od ruchu do wyciszenia),

– kształtowaniem empatii i akceptacji dla różnic między dziećmi,

– rozpoznawaniem, że „inna wrażliwość” też jest OK, tylko potrzebuje trochę więcej delikatności.

Z perspektywy dzieci to po prostu radość, bliskość, śmiech i poczucie: „jestem ważny, ktoś jest przy mnie, mogę zaufać”.

I dokładnie tak dziś wyglądała ta druga godzina: pełna uśmiechu, zaangażowania, wspólnego ruchu, a w tle cicho budowanej współpracy, zaufania i oswajania dotyku.

Całość zajęć prowadziłem pod czujnym okiem wychowawczyni klasy, Pani Sylwii Misztak, za co jestem ogromnie wdzięczny.🧡 Dziękuję za zaufanie, otwartość i gotowość na taką formę pracy z dziećmi.

Na sam koniec poprosiłem uczniów, żeby narysowali, jak wyobrażają sobie „Skrytkę pod podłogą”.

Ich prace są niesamowite! Pełne szczegółów, emocji i własnych interpretacji. To dowód na to, że bajka „weszła” głęboko, a połączenie słowa, ruchu i obrazu zadziałało dokładnie tak, jak powinno: uruchomiło wyobraźnię, emocje i ciało jednocześnie.

Dla mnie to kolejny mały, wielki dowód, że bajkoterapia połączona z Metodą Ruchu Rozwijającego to nie tylko „ładnie brzmiący tytuł”, ale realne narzędzie wspierania dzieci, ich emocji, relacji i poczucia bezpieczeństwa.

Dziękuję klasie I za zaufanie, wspólną podróż „pod podłogę” i wszystkie guziki przyjaźni, które dziś się zapięły. ❤️✨