
Szkoła Podstawowa nr 2
z Oddziałami Terapeutycznymi
im. Jana Pawła II
w Starachowicach
W klasie I Szkoła Podstawowa nr 2 im. Jana Pawła II w Starachowicach wydarzyło się coś pięknego. ![]()
Przez dwie godziny zabrałem dzieci w podróż do świata bajek, a potem prosto do świata ciała, ruchu i relacji w ramach zajęć:
bajkoterapia połączona z Metodą Ruchu Rozwijającego.
Na początku usiedliśmy razem. Opowiedziałem dzieciom, skąd biorą się nasze bajki, o tym, że powstają z rozmów, emocji, prawdziwych historii.
Były:
„Szczurek Wąchacz na tropie: Gdzie jest Pola?”, „Mgiełka w szkole”, „Marysia i kwiat przyjaźni”, „Czasopodróżnicy: Fikulek i Koralinka”, „Futrzaki rozrabiaki” oraz „Sackboy i przyjaciele: Pleciona Lalka i Guzikowy Chłopiec”.
Potem przyszła pora na głównego bohatera dzisiejszych zajęć, bajkę „Skrytka pod podłogą”.
Czytałem, a w klasie panowała… cisza. Taka dobra cisza, w której słychać wyobraźnię. Dzieci słuchały uważnie, wchodziły w tę historię całym sobą. Po czytaniu rozmawialiśmy: co zapamiętały, jakie szczegóły przykuły ich uwagę, co czuli, gdy Franek odkrył skrytkę i Guzikowego Chłopca.
Pierwsza lekcja minęła w skupieniu, jakby ktoś na chwilę zatrzymał czas.
Druga godzina to była już czysta magia ruchu i relacji.
Oparłem ją na moim autorskim scenariuszu zajęć, łączącym bajkoterapię z Metodą Ruchu Rozwijającego. To podejście, które od strony naukowej wspiera: rozwój emocjonalno-społeczny, świadomość ciała, poczucie bezpieczeństwa i umiejętność współpracy. Dokładnie te obszary, które podkreśla podstawa programowa edukacji wczesnoszkolnej.
Co to oznacza w praktyce, z punktu widzenia dziecka?
Dzieci nie tylko „ćwiczyły”.
One uczyły się, że:
– dotyk może być bezpieczny, spokojny i dobry,
– ktoś obok może być wsparciem, a nie zagrożeniem,
– można przejść od „dużo hałasu” do wyciszenia z pomocą drugiej osoby,
– współpraca w parze to nie rywalizacja, ale bycie razem.
Były ćwiczenia inspirowane bajką, takie, w których ciało „opowiadało” to, co przed chwilą przeżyliśmy w historii.
Były momenty, gdy dzieci stawały się „guzikami”, które łączą.
Były chwile, kiedy jedno dziecko po prostu było obok drugiego w ciszy, bez konieczności mówienia.
Były drogi i tunele, po których szli razem: czasem z otwartymi oczami, czasem z zamkniętymi, ucząc się ufania drugiej osobie i temu, że ktoś może nas bezpiecznie poprowadzić.
Z naukowego punktu widzenia to nie „zabawa dla zabawy”.
To bardzo konkretna praca nad:
– budowaniem odporności emocjonalnej,
– regulacją pobudzenia (od ruchu do wyciszenia),
– kształtowaniem empatii i akceptacji dla różnic między dziećmi,
– rozpoznawaniem, że „inna wrażliwość” też jest OK, tylko potrzebuje trochę więcej delikatności.
Z perspektywy dzieci to po prostu radość, bliskość, śmiech i poczucie: „jestem ważny, ktoś jest przy mnie, mogę zaufać”.
I dokładnie tak dziś wyglądała ta druga godzina: pełna uśmiechu, zaangażowania, wspólnego ruchu, a w tle cicho budowanej współpracy, zaufania i oswajania dotyku.
Całość zajęć prowadziłem pod czujnym okiem wychowawczyni klasy, Pani Sylwii Misztak, za co jestem ogromnie wdzięczny.
Dziękuję za zaufanie, otwartość i gotowość na taką formę pracy z dziećmi.
Na sam koniec poprosiłem uczniów, żeby narysowali, jak wyobrażają sobie „Skrytkę pod podłogą”.
Ich prace są niesamowite! Pełne szczegółów, emocji i własnych interpretacji. To dowód na to, że bajka „weszła” głęboko, a połączenie słowa, ruchu i obrazu zadziałało dokładnie tak, jak powinno: uruchomiło wyobraźnię, emocje i ciało jednocześnie.
Dla mnie to kolejny mały, wielki dowód, że bajkoterapia połączona z Metodą Ruchu Rozwijającego to nie tylko „ładnie brzmiący tytuł”, ale realne narzędzie wspierania dzieci, ich emocji, relacji i poczucia bezpieczeństwa.
Dziękuję klasie I za zaufanie, wspólną podróż „pod podłogę” i wszystkie guziki przyjaźni, które dziś się zapięły. ![]()
![]()
















